poniedziałek, 16 stycznia 2012

Czy to pani wąż? W burgundzie.


Wąż jest jak mąż - nie rozstajemy się. Zauważyłam, że najchętniej noszę tę sukienkę jako... bluzkę. Jest po prostu praktyczniejsza i mniej kłopotliwa. Zastanawiałam się, czy wąż nie pogryzie się z tygrysami na bransoletce, ale nic takiego się nie stało ;)

Zdjęcia czekały bardzo długo na publikację, więc były robione w przyjaznych warunkach atmosferycznych. Choć i teraz nie jest źle... taka "zima" mogłaby zostać, byleby nie dowaliło -20 ;)





SUKIENKA JAKO BLUZKA/DRESS AS A BLOUSE PROMOD | SWETER/SWEATER ZARA | SPODNIE/PANTS STRADIVARIUS | PASEK/BELT STRADIVARIUS |
KOPERTÓWKA/ BAG KAPPAHL | BIŻUTERIA/JEWELRY DIVA

6 komentarzy:

  1. Świetny outfit! ogólnie ciekawy blog :)
    obserwujemy?^^

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajnie to wszystko ze sobą połączyłaś! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej, zakochałam się w twojej kopertówce. Jest cudna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. masz 20 lat?

    wygladasz na 30. brzydka jestes

    OdpowiedzUsuń